13

Strzał w kolano

paragraf1

Skoro już poruszyłem temat radarowych pomiarów prędkości na chwilę przy nich pozostanę. Przy dokładnym przeglądaniu rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 9.11.2007 w sprawie wymagań metrologicznych… przyrządów pomiarowych (Dz. U. Nr. 225 poz. 1663) znalazłem taki oto kwiatek:

„§ 26.1. Miejsce zainstalowania i użytkowania przyrządu powinno być tak dobrane, aby warunki otoczenia mieściły się w granicach określonych w § 22 pkt 2 i 3 i przyrząd nie był narażony na zaburzenia przekraczające warunki graniczne określone w § 29 ust. 1″

Niby brzmi sensownie, jednak gdy się człowiek przyjrzy dokładnie:

„§ 22 Wskazania przyrządów powinny mieścić się w granicach błędów granicznych dopuszczalnych przy następujących znamionowych warunkach użytkowania:
(…)
2) temperatury otoczenia zawartej w zakresie wartości mieszczących się w granicach określonych przez producenta jednak nie mniejszym niż zakres od 0 do +50 °C.
3) wilgotności względnej powietrza w zakresie od 20% do 95%;”

Czy powyższe nie oznacza przypadkiem, że policjant przed rozpoczęciem pomiaru powinien temperaturę ową, względną wilgotność powietrza, jak i – w związku §29 także – wielkości zakłóceń elektromagnetycznych w danym miejscu zmierzyć?

„§ 29.1 (…)
1) pole elektrostatyczne – (…)
- od 27 MHz do 1 GHz – wartość pola elektromagnetycznego o natężeniu 10 V/m;
- od 1,4 GHz do 2 GHz – wartość pola elektromagnetycznego o natężeniu 20 V/m (…)”

Tak, już to widzę, jak geniusze z drogówki, którzy często nawet instrukcji obsługi ze zrozumieniem przeczytać nie potrafią i pomimo wytycznych producenta o maksymalnym dozwolonym kącie pomiaru np. dla Iskry wynoszącym 10° mierzą z 30-60° zza krzaków, teraz w/w parametry będą sprawdzali zanim przystąpią do pomiarów prędkości. Zresztą czym niby mieliby to robić? Pomijając już, że standardowo sterczą pod liniami średniego i wysokiego napięcia (pomimo informacji w instrukcji o niekorzystnych – czytaj generujących błędy – warunkach pomiarów), szczęśliwi, że tam dużo kierowców wpada i szybciej normy wyrobią. Jak rozumiem operator fotoradaru np. pracownik GITD także przynajmniej raz dziennie powinien w miejscach zainstalowania i użytkowania takiego urządzenia sprawdzać „warunki otoczenia” i skrzętnie to w jakimś protokole odnotowywać. Inaczej skąd mamy mieć pewność, że w/w parametry mieściły się w normach i pomiar można uznać za wiarygodny? Przepis logicznie jak najbardziej słuszny, tylko nieegzekwowalny w praktyce i zostawiający furtkę na obalenie każdego pomiaru prędkości w tym kraju. Moim zdaniem rozsądniejszym byłoby wyśrubowanie norm dotyczących np. odporności radarowych mierników prędkości w ruchu drogowym na zakłócenia elektromagnetyczne pola i rzetelne sprawdzanie ich przy corocznej legalizacji, niż tworzenie takich bubli prawnych.

Drogówka Pod Napięciem

Włocławek, Al. Kazimierza Wielkiego. Wjazd do Drogtom
Zdjęcie nadesłane 20.12.12 przez anacron’a

Ten wpis został opublikowany w kategorii On z tagami , , , , , , , , . Zachowaj stały link do niego.

Odpowiedzi: 13 do wpisu Strzał w kolano

  1. Styczen napisał(a):

    „i zostawiający furtkę na obalenie każdego pomiaru prędkości w tym kraju” Ciebie to martwi?

    • On napisał(a):

      Martwi. Jestem wrogiem FR i pomiarów prędkości w każdym obszarze zabudowanym drzewami, krzakami lub łąkami. Ale także, a może przede wszystkim jestem wrogiem idiotów za kierownicą.

      • Rafi napisał(a):

        Idiotów za kierownicą fotoradar nie pokona. Oni wyprzedzają przez przejście dla pieszych albo na zakręcie. Albo uważają, że zielona strzałka oznacza, że mają pierwszeństwo przed pieszymi…

        • On napisał(a):

          Rafi i tak i nie. Nie mam nic przeciw oznakowanym dobrze widocznym i co najważniejsze uczciwie mierzącym prędkość FR w okolicach szkół, przedszkoli, uczelni itp.

          • Rafi napisał(a):

            A sami wiemy gdzie stoją w praktyce. Poza tym ja będę zawsze powtarzał, że w większości przypadków „szkół i przedszkoli” skuteczniejszym rozwiązaniem z punktu widzenia bezpieczeństwa jest… sygnalizator świetlny z przyciskiem i dobre oświetlenie przejścia. Ograniczenia prędkości łamie prawie każdy kierowca. Na czerwonym przejeżdża naprawdę garstka.

    • Sołtys napisał(a):

      Taki paragrafy także powinni wprowadzić dla kierowców … tzn. jak będzie za duże pole magnetyczne to nie przejeżdżać, jak za duża wilgotność to zostawić samochód w garażu i jak śnieg spadnie to lepiej dla złomków bo nie będą jeździć i rdzewieć.

  2. Rozumiem, że właśnie skończył się sezon radarowy a rozpoczął czas minusowych temperatur ;)

  3. Jotgie napisał(a):

    Nie do końca prawda. Wszystkie fotoradary są umieszczone w ogrzewanych, chronionych przed wpływami atmosferycznymi skrzynkach! Co do pół elektromagnetycznych – to raczej nikt nie staje pod liniami wysokiego napięcia.

  4. flash napisał(a):

    „nie mniejszym niż zakres od 0 do +50 °C” – to rozumiem, że w zimie przy temp mniejszej od zera pomiar jest niezgodny z wytycznymi?

  5. kierowca napisał(a):

    Czekamy na pierwszy wyrok w sprawie gdzie kierujący powołał się na w/w paragrafy ;) Jeżeli nie są w stanie udowodnić temperatury a wydawało mi się że było tak zimno… że mogła być minusowa temperatura tego dnia…

  6. maslo napisał(a):

    Wydaje mi się jednak, że ustawa która tutaj macie mówi o parametrach które maja być zachowane podczas kontroli i kalibracji urządzenia. Cały rozdział 5 mówi o warunkach jakie musi spełniać laboratorium podczas kontroli sprawności radaru. Więc nie widzę tutaj strzału w kolano :(

  7. lonnet napisał(a):

    Oj ja nic takiego nie widzę odnośnie kalibracji… powiem inaczej kazdy pomiar niezależnie czy suwmiarką, wagą itp powinien być poprzedzony weryfikacją na jakimś przyrządzie o klasę wyżej. Inaczej nie mamy pewności czy urządzenie mierzące jest sprawne. Jeśli wymagania co do uzytkowania są określone w DTR producenta to muszą byc spełniane. Inaczej w jaki sposób możemy być pewni o skutecznej weryfikacji? Inny przykład masz kurtkę – prałeś w 60C a dozwolone było 30 wiec nie miej pretensji że się zniszczyła. Skąd wiadomo że czynnki atmosferyczne nie mają podobnego wpływu jeśli jest to nie sprawdzane. Żeby jednak odpowiedzieć dokładnie – to trzeba by mieć opis gdzie jaki czujnik jest zamieszczony, bo np urządzenie monitorujące umieszczone na zew samochodu może miec inne wymagania, a urządzenie zapisujące (umieszczone w samochodzie) inne, może samochód wyposażony jest w czujnik weryfikujący temp i warunki otoczenia itp. Tego nie wiemy. Dalej idąc nie wiem czy potwierdzenie przeszkolenia operatora musi być dostępne na żądanie (wydaje mi się że tak być powinno) kolejna sprawa – instrukcja obsługi także (no bo skąd operator ma wiedzieć czy wykonuje poprawnie zalecenia producenta) i td . W związku z tym rejestrowanie wykroczeń przez IDT może być nieprawidłowe, a my jako uzytkownict dróg nie mamy możliwości weryfikacji on -live ponieważ dzieje się to poza nami. Zatrzymanie przez Policję umożliwia nam weryfikajcę czy dany fotooperator wie co robi.

  8. boromir napisał(a):

    Witam,

    tak się składa, że rok temu powołałem się na w/w przepisy w trakcie postępowania przed Sądem Rejonowym, w którym byłem obwinionym o popełnienie wykroczenia przekroczenia prędkości o 42 km/h.

    Niestety, moja argumentacja nie spotkała się z aprobatą sądu, a mój wniosek o powołanie biegłego został oddalony. Zostałem skazany na grzywną 500 zł. Ponieważ nie zgadzałem się z wyrokiem, wniosłem apelację do Sądu Okręgowego, wnosząc o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez SR. Niestety, apelacja została oddalona, a wyrok utrzymany w mocy.